top of page

Polski Klub Biznesu w Berlinie – polskie państwo, które realnie wspiera biznes za granicą

Zdjęcie autora: dr Mateusz Korus
dr Mateusz Korus
28 maj
5 minut(y) czytania

28 maja 2026 roku w Ambasadzie RP w Berlinie zainaugurowano Polski Klub Biznesu – nową platformę, która ma wspierać polskie firmy wchodzące na rynek niemiecki. Byłem tam osobiście i piszę to wprost: to nie był kolejny „eventowy" wieczór z lampką wina. To sygnał realnej zmiany w polskiej dyplomacji gospodarczej. W tym artykule opisuję, czym Klub ma się zajmować, jak wygląda dziś obecność polskich firm w Niemczech w liczbach i dlaczego jako kancelaria KorusLegal do tej inicjatywy dołączamy.


Nowa Ambasada Polski w Berlinie
Nowa Ambasada Polski w Berlinie

Jak wyglądała inauguracja?


Nowa siedziba polskiej ambasady przy Unter den Linden robi wrażenie. Ale ważniejsze od architektury było to, kto i po co się w niej spotkał. Pełna sala – ponad dwustu przedsiębiorców, przedstawicieli administracji, polityki i dyplomacji – a kontakty realnie wartościowe. To nie było typowe wydarzenie networkingowe, na którym wymienia się wizytówki i zapomina o nich następnego dnia.


Spotkanie otworzył Ambasador Jan Tombiński, a inaugurację zaszczycił obecnością Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański. Obaj mówili jednym głosem: państwo chce dać firmom coś w zamian za podatki płacone w Polsce. „Jesteśmy tutaj, by pomóc" – podsumował Domański. Brzmi jak slogan? W Berlinie zabrzmiało inaczej.


Pierwszym Prezesem Klubu został Radosław T. Krochta, prezes MLP Group. Opowiadał, jak przy problemie w Düsseldorfie jego firma zwróciła się o pomoc do Ambasady – i że po raz pierwszy doświadczył sytuacji, w której ktoś ze strony państwa realnie chce wesprzeć polską firmę. Dziś 60% inwestycji MLP to Niemcy, gdzie grupa jest w pierwszej piątce na rynku magazynów. Człowiek, który tę drogę przeszedł, wie, o czym mówi.




Czym ma się zajmować Polski Klub Biznesu w Berlinie?


Polski Klub Biznesu to platforma zrzeszająca polskich przedsiębiorców działających lub planujących ekspansję na rynek niemiecki, powołana przy Ambasadzie RP w Berlinie. Jego zadaniem jest reprezentowanie interesów polskich firm w Niemczech oraz stworzenie miejsca, w którym doświadczenie tych, którzy już weszli na rynek niemiecki, staje się dostępne dla tych, którzy dopiero planują ten krok. Na czele Klubu stoi trzyosobowy zarząd: Radosław T. Krochta, Marcin Król i Agnieszka Ozubko.


W praktyce Klub ma pełnić trzy funkcje.


Po pierwsze – networking i wymiana doświadczeń między polskimi firmami, które na rynku niemieckim występują dziś jako inwestorzy, pracodawcy i partnerzy strategiczni.


Po drugie – wsparcie instytucjonalne dla podmiotów wchodzących do Niemiec, w tym przy zakładaniu spółek i oddziałów oraz przy transakcjach przejęć (M&A).


Po trzecie – reprezentowanie interesów polskiego biznesu wobec niemieckiej administracji i partnerów oraz pomoc w rozwiązywaniu barier, na które przedsiębiorca sam często nie ma dojścia. To ważne, bo dotąd polskie firmy w Niemczech radziły sobie w dużej mierze same.



Za słowami idą narzędzia – Team Poland


Najważniejsze jest to, że za deklaracjami idą konkretne instrumenty. Powstaje Team Poland – sześć instytucji rozwoju (m.in. BGK, PARP, PAIH, PFR), które na zasadzie „jednego okna" mają wspierać polskie firmy za granicą: gwarancjami, zabezpieczeniami, doradztwem i finansowaniem ekspansji. Przedstawiciel BGK, Piotr Pomian-Kruszyński, mówił wprost, że bank pomaga sfinansować nawet zakup spółki za granicą.


To zmienia równanie. Wejście na rynek niemiecki przez przejęcie lokalnej firmy przestaje być wyłącznie kwestią własnego kapitału – staje się projektem, który można ustrukturyzować z realnym wsparciem finansowym po polskiej stronie. Dla przedsiębiorcy, który zna swój produkt, ale obawia się kosztu wejścia, to robi różnicę.


Rosnąca obecność polskich firm w Niemczech – liczby


Ta inicjatywa nie powstaje w próżni. Polska gospodarka od lat systematycznie zacieśnia więzi z niemiecką – i coraz częściej występuje w roli inwestora, a nie tylko poddostawcy.


W 2025 roku obroty handlowe między Polską a Niemcami przekroczyły po raz pierwszy 180 miliardów euro (180,41 mld EUR), co uczyniło Polskę piątym najważniejszym partnerem handlowym Niemiec – tuż za Francją, do której dystans z roku na rok topnieje. Dla samej Polski Niemcy to partner numer jeden: trafia tam blisko 28% polskiego eksportu, a niemiecki eksport do Polski przekroczył próg 100 miliardów euro.


Zmienia się przy tym charakter tej obecności.


Coraz więcej polskich firm wchodzi do Niemiec nie przez handel, lecz przez przejęcia niemieckich przedsiębiorstw – według dostępnych danych liczba takich transakcji rok do roku wyraźnie rośnie (z pojedynczych przypadków do kilkunastu rocznie, przy czym rzeczywista skala jest większa, bo nie wszystkie transakcje są ujawniane). Na rynku niemieckim działa już około 1,7 tysiąca spółek z polskim kapitałem, a rekordowa liczba ponad 1100 firm należy do Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej.


Polski przedsiębiorca coraz częściej kupuje niemiecką markę, know-how i dostęp do rynku – a nie tylko sprzedaje do Niemiec swój towar. To jakościowa zmiana.


Czego uczą ci, którzy już tam są?


Najwięcej dała rozmowa z przedsiębiorcami, którzy tę drogę mają za sobą. Z panelu dyskusyjnego wyniosłem cztery lekcje, które warto zapamiętać:


  • Wejście przez przejęcie działa. Przemysław Wacławski (WISS, wozy strażackie) opisał model: najpierw własna spółka i handlowiec na miejscu, potem zakup lokalnej firmy serwisowej. Produkcja zostaje w Polsce – decyduje jakość. Na takie wejście można pozyskać finansowanie z PFR.

  • Niemcy cenią własny język i bezpośredni kontakt. Stanisław Krzyżanowski (CloudFerro, branża kosmiczna) wspominał, że by podpisać pierwszy niemiecki kontrakt, musieli założyć… faks. Efekt cierpliwości? Wygrany przetarg Europejskiej Agencji Kosmicznej na 200 mln EUR, z niemieckim partnerem.

  • Biznes to przedsięwzięcie między ludźmi. Witold Leder (Spyrosoft, IT) podkreślał, że trzeba mieć ludzi na miejscu, a przy przejęciach najważniejsze są relacje. Firm do kupienia w Niemczech nie brakuje.

  • Rynek niemiecki działa lokalnie. Piotr Wiśniewski (EnercoNet, energetyka) ujął to celnie: „Działając w Berlinie jestem nieznany w Kolonii". Stąd jego biura w Berlinie, Freiburgu i Ravensburgu.


Wniosek? Rynek niemiecki jest pod wieloma względami mniej konkurencyjny niż polski, a przy racjonalnym i cierpliwym działaniu można zbudować na nim silną pozycję. Po raz pierwszy od dawna polski przedsiębiorca nie jest w tym sam.


Dlaczego jako KorusLegal dołączamy do Klubu?


Napiszę to osobiście. Prowadzę kancelarię, która od lat działa dokładnie na tej linii – Polska, Niemcy, Austria – i codziennie widzę, gdzie polskim firmom „pęka" przy wejściu na rynek niemiecki. Najczęściej nie na produkcie i nie na kapitale, lecz na strukturze prawnej, podatkach i braku kogoś, kto zna oba systemy naraz. Dlatego inicjatywa taka jak Polski Klub Biznesu jest nam bliska nie z uprzejmości, ale z przekonania.


Do Polskiego Klubu Biznesu przy Ambasadzie RP w Berlinie przystępujemy jako kancelaria – chcemy być częścią tego środowiska i wnieść do niego to, co robimy najlepiej: bezpieczne, przemyślane prawnie i podatkowo wejście polskich firm na rynek niemiecki i austriacki. Jeśli państwo daje narzędzia finansowe, a doświadczeni przedsiębiorcy dzielą się drogą, to rolą doradcy jest zadbać, by ta droga była poukładana od strony spółki, zarządu i podatków. Cieszymy się, że możemy być w tym miejscu i w tym momencie.


Podsumowanie


Polski Klub Biznesu w Berlinie to znak, że polska dyplomacja gospodarcza przechodzi od deklaracji do narzędzi. Za słowami „jesteśmy tu, by pomóc" idą Team Poland, finansowanie ekspansji i realna platforma wymiany doświadczeń. Dla polskiego przedsiębiorcy planującego rynek niemiecki oznacza to jedno: warunki wejścia właśnie stały się lepsze niż kiedykolwiek. Brawo dla organizatorów – i trzymamy kciuki za tę inicjatywę. My już jesteśmy w środku.


Planujesz ekspansję na rynek niemiecki lub austriacki – przez spółkę, oddział czy przejęcie? Skontaktuj się z nami. Jako Kancelaria KorusLegal doradzamy w polskim, niemieckim i austriackim prawie oraz podatkach po obu stronach granicy.

PRACUJ Z NAMI:

KorusLegal​​ Polska

(Main Office)

ul. Ligocka 103

40-568 Katowice (PL)

T: +48 32 32 35 001

office[at]koruslegal.pl

KorusLegal​​ Deutschland

(Representative Office)

Pariserplatz 6A

10-117 Berlin (D)

berlin[at]koruslegal.pl

KorusLegal​​ Austria

(Representative Office)

Tuchlauben 7A

1010 Wien/Wiedeń (AT)

vienna[at]koruslegal.pl

Twoje informacje zostały pomyślnie przesłane!

​​​​© 2018-2025 by Kancelaria Radcy Prawnego Dr Mateusz Korus

  • Czarny YouTube Ikona
  • Czarny LinkedIn Icon
  • xing-logotype
bottom of page